niedziela, 22 lutego 2015

My future

Ostatnio dużo myślałam o swojej przyszłości i zdałam sobie sprawę, że większość mam zaplanowaną. Wiem co chcę robić w przyszłości, co nie zmienia faktu, że nie wiem co dojdzie do skutku. W dzisiejszym poście chcę przedstawić Wam moje aktualne plany i "zachcianki". Zapraszam!

Zacznę od najbliższych tygodni. Na 14 urodziny chcę zrobić sobie dziurkę w uchu. Jeśli dojdzie do skutku i dobrze zrozumiałyśmy się z mamą to będzie już moja trzecia dziurka w prawym uchu. 
Skoro już jesteśmy na temacie kolczyków - chcę skończyć z ośmioma kolczykami w prawym i trzema w lewym uchu. Troszkę sporo, co? Co tam! Zawsze podobały mi się "obkolczykowane" uszy. Twarzy natomiast nie mam zamiaru "kaleczyć" :)

Po ukończeniu 18-ego roku życia planuję coś sobie wytatuować. Nie wiem jeszcze dokładnie co, ale na chwilę obecną podoba mi się koncepcja lecących ptaków na wewnętrznej stronie przedramienia. Bardzo podobają mi się takie "lekkie" tatuaże. W ogóle odkąd mój brat zrobił pierwszy tatuaż sama zachciałam sobie zrobić. Wtedy to były dziecięce zachcianki, ale teraz myślę o tym dość poważnie. 

♥ Koszula - Sinsay ♥ Pasek - w komplecie z sukienką z SheInSide ♥ Spodnie - Sinsay ♥
A teraz, chyba najbardziej niepewna część - zawód. Od zawsze chciałam zostać weterynarzem i nadal mam taki zamiar. Chcę pomagać zwierzętom, a dodatkowo to mnie interesuje. Nie wiem co z tego wyjdzie, ale chcę dążyć do spełnienia tego marzenia. Jeśli udałoby mi się ukończyć weterynarię, zrobiłabym specjalizację na małe zwierzęta domowe - psy, koty, gryzonie itp., a następnie otworzyłabym malutki, skromniutki gabinecik, gdzieś w moim ojczystym mieście. Póki co ten plan nie zmienia się od... odkąd dowiedziałam się czym zajmuje się weterynarz. 

Jak wyobrażam sobie mój przyszły dom? Przytulny domek jednorodzinny, gdzie znajdą miejsce akita amerykańska, koty syberyjskie i dwójka szczurów. 

I to chyba tyle co chciałabym osiągnąć. Mam nadzieję, że post się spodobał. Chcecie więcej takich lżejszych postów o mnie i moim życiu, czy wolicie przemyślenia? Oczywiście jedno nie eliminuje drugiego, ale chcę wiedzieć co przygotować na następny wpis ;3

Na koniec chcę podziękować, że jesteście tak aktywni, komentujecie i obserwujecie. Z każdym dniem blog robi się popularniejszy, zauważam nowe osoby. Kocham Was <3

~Kitsune

środa, 18 lutego 2015

Let's enjoy the beauty of the world!

Często narzekamy. Na co? Właściwie na wszystko. Na panią nauczycielkę, na zacinający się komputer, na pogodę. I tu się zatrzymajmy. 
Pewnie wielu z Was było za granicą i żałowało, że właśnie tam nie mieszka. Zachwycało się pięknem naszego świata. Kiedy wróciliśmy do domu, tak jakby ktoś wyłączył światło, cały nastrój znika, narzekamy na wygląd naszego miejsca zamieszkania - głównie spotykam się z opinią "w Polsce jest za zimno". Ale zostawmy temat narzekania.
Wodospad Wiktorii - Zimbabwe (Południowa Afryka)

Mówimy, że chcemy zwiedzić świat, a gdy przyjdzie co do czego, trzymamy się jednego miejsca(nie mówię tu oczywiście o wszystkich, bo ludzie są różni, czasem nie chcą, a czasem nie mają wystarczająco pieniędzy na podróż powiedzmy do USA). Są to chwilowe zachcianki, ponieważ jesteśmy zbyt leniwi, aby wstać i wyjść z domu.

Plitvicka Jeziera - Chorwacja (Byłam tam i to naprawę jedno z najpiękniejszych miejsc jakie widziałam!)

Kocham podróżować, zwiedzać, podziwiać. I nie ważne, czy to Plitvickie Jeziera, czy las obok domu. Świat mnie zachwyca. Ziemia to cud i powinniśmy to doceniać. Ziemia, po której chodzimy, powietrze, błękitne niebo, a nawet burze, chmury, wiatr - za to wszystko powinniśmy dziękować, cieszyć się, że to mamy. 
Kilimandźaro - Tanzania (Wschodnia Afryka)

Jest, powiedzmy, poniedziałek. Idziemy do szkoły i po drodze jemy batona. Uświadamiamy sobie, że w pobliżu nie ma śmietnika. Co robimy? W większości młodzież wyrzuca taki papierek na ziemię. Bo po co się wysilać i szukać śmietnika? Bo po co schować na chwilę papierek do kieszeni i potem wyrzucić? A jeszcze kilka dni temu narzekaliśmy, że wszędzie jest brudno. Pamiętajmy, że to nasza planeta i to my musimy o nią dbać. 
Tatry - Polska

Pamiętam, jak kilka lat temu zorganizowałam z koleżanką akcję sprzątania dzielnicy. Wzięłyśmy siatki i... uwaga... patyki i zbierałyśmy śmieci tymi patykami do siatek. Wszyscy nas chwalili i mówili "o, jakie dobre dzieci", ale nikt się nie dołączył. Czemu? Bo ludzie byli zbyt leniwi. Nikt nie powiedział, że chce nam pomóc. Widzieli, że ktoś robi to za nich, stwierdzili, że to nie ich sprawa. A jak najbardziej jest. Wszyscy żyjemy na Ziemi i wszyscy musimy pomóc jej w byciu piękną.

Zdjęcia pochodzą z google grafika. Chciałam pokazać Wam kilka naprawdę pięknych miejsc na Ziemi. 

Pozdrawiam
~Kitsune


piątek, 13 lutego 2015

The last signs of winter

Stara sesja, jeszcze za czasów zimy :P


Cześć!

Dziś rano, kiedy zeszłam po schodach do salonu poczułam się jak w czerwcu. Turkusowe niebo bez ani jednej chmurki, świecące słońce, śpiewające ptaki. Wiosna już zawitała do Trójmiasta ♥ Oby taka pogoda utrzymała się do końca zimy. Już nie mogę doczekać się wiosennych sesji, bez kurtek, swetrów, czapek. 

  Jutro już sobota - przedostatni dzień ferii. Będzie mi brakowało tych spotkań z przyjaciółmi i chwil           spędzonych z rodziną, ale wszystko co dobre zawsze się kończy. Mimo to, cieszę się, że wykorzystałam ten czas w 100% . Wolę myśleć - "Zostały jeszcze całe 2 dni. Całe 48 godzin, całe 
2 880 minut, całe 172 800 sekund", niż "tylko 2 dni i szkoła". Optymizm przede wszystkim. 


My tu takie gadu, gadu, a ja się muszę wytłumaczyć z nieobecności! A więc, kiedy już komputer został naprawiony, wszystko było idealnie - przerobione zdjęcia, zainstalowane programy... Aż tu nagle pewnego dnia włączam sobie telewizor i co? Nic. Okazało się, że mój poczciwy piesek przegryzł kabel. Całe szczęście, że mam internet mobilny w telefonie i udało nam się podłączyć do starej sieci, bo nie dość, że głucha cisza byłaby w domu, to jeszcze moja mama, kiedy pracuje musi mieć stały dostęp do internetu.

♥ Kurtka - House ♥ Torba - Cropp ♥ Koszula - House ♥ Spodnie - Cubus ♥ Buty - Deichman ♥

Wiem, wiem, dziś taki post o niczym, ale piszę dość późno, a nie miałam czasu się zastanowić. Po prostu chciałam Wam dać znak, że żyję i co u mnie, haha :)

Pozdrawiam i miłego weekendu!

~Kitsune