Cześć!
Długo nie pisałam, ale to już słyszeliście miliony razy. Zawiniłam, nie mam wymówki.
Teraz coś zupełnie innego. Być może dla niektórych będzie to zmiana na lepsze, a dla niektórych na gorsze. Długo myślałam czy to zrobić, czy nie, ale ostatecznie stało się. Zmieniłam adres i nazwę bloga. Ale nie tylko. Zmieniłam siebie. Nie jestem już wiewióreczką, robiącą zdjęcia po nocy, w złym świetle... Pożegnajmy się więc oficjalnie z Vevee. Od dziś jestem traktującą na poważnie blog Kitsune(jap. lis). Możecie więc nazywać mnie lis, lisica lub po prostu Kitsune - Wasz wybór.
Dlaczego ta zmiana?
Chcę, aby 'pseudonim' wyrażał mnie. Uczę się japońskiego, dlatego wybrałam nazwę w tym języku. A lis? Właściwie nie wiem czemu, ale czuję się swobodniej mówiąc "Jestem Kitsune" niż "Jestem Vevee". Veve. Nazwa ta wprawdzie wymyślana na szybko. Nad lisem musiałam już trochę pomyśleć.
Od razu mówię, że czasem będę podpisywała się Lis lub Lisica, ale oficjalnie Kitsune :3
Od razu mówię, że czasem będę podpisywała się Lis lub Lisica, ale oficjalnie Kitsune :3
Nie wiem czy nowa ja się Wam spodobam, ale jest to mój blog i chcę, aby to głównie mi się podobał :) A teraz, według mnie jest lepiej.


Dobrze, że jesteś zadowolona z tej zmiany bo to jest najważniejsze ;) Życzę powodzenia w prowadzeniu bloga ;)
OdpowiedzUsuńhttp://voanni.blogspot.com