Witam Drogich Czytelników!
Tak, znów zaniedbałam bloga. Ciągła presja czasu spowodowana pracą związaną ze szkołą doprowadziła do niechęci pisania. Przyszły tydzień nie zapowiada się taki ciężki i przez ten weekend mogę się wyluzować. Powoli wpadam w rutynę i staram się mieć na wszystko czas. Przyznaję, nie zawsze to wychodzi, ale jest lepiej niż było.
Wiosna już zawitała, choć ciągle kłóci się z zimą i nigdy nie wiadomo jaka pogoda spotka nas następnego dnia, a nawet za godzinę. Poranki są piękne. Aż trudno mi to opisać. Promienie słoneczne padają na ziemię w taki sposób, że gdy tylko wychodzę z domu do szkoły na nowo zakochuję się w świecie. Wszystko jest wtedy takie żywe. Niestety, często zdarza się, że gdy dojeżdżam do szkoły godzinę później na niebie pojawiają się chmury, a dzień aż do wieczora staje się szary i smutny.
Nie wiem co mogę jeszcze powiedzieć. U mnie to samo co zwykle - szkoła, szkoła i jeszcze raz szkoła. Nie będę zanudzać Was tekstami o ocenach, czy żalić się na nauczycieli. Pewnie większość z Was i tak ma już po dziurki w nosie szkołę i tylko czeka na wakacje. Spokojnie jeszcze równo 105 dni do 26 czerwca. Wytrzymacie.
Ja się żegnam,
Miłego weekendu.
~Lis

Super post, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńdudu-dudek.blogspot.com