Cześć!
Post będzie nieco inny, zwłaszcza, że można nazwać to apelem. A wszystko zaczęło się kiedy z klasą byłam w Ciapkowie. Postanowiłam napisać na blogu, bo chciałabym pomóc, a nie mogę z wiadomych powodów - mam psa i kota.
Ciapkowo to schronisko dla bezdomnych zwierząt w Gdyni. Z klasą zorganizowaliśmy zbiórkę karmy dla nich, ponieważ wiadomo - koszta są duże, a niedługo zima, a psów w schronisku jest aż 270!!
Prawda jest taka, że psiaki i tak mają teraz lepiej, ponieważ (jak widać na zdjęciu) wybudowano nowy pawilon - ocieplany, estetyczny. Nie nanosi się błoto, ponieważ psy mają swój wybieg wyłożony betonem. Jest im ciepło i można powiedzieć, że dobrze, ale ten budynek i troska opiekunów to tylko zaspokojenie potrzeb fizycznych. Nikt, nawet wolontariusze, nie zastąpią psu kochającego właściciela i tętniącego miłością domu.
Dlatego apeluję do wszystkich, nie tylko tych, którzy mieszkają w Trójmieście, aby pomogli schroniskom. Nie mówię tu od razu o adopcji. Oczywiście zachęcam, ale karma, koce, zabawki - to też pomaga. A od 16 lat(przynajmniej tu) można zostać wolontariuszem :)
Wiem, że niektórzy mówią "w schroniskach są brzydkie i agresywne psy". Nie zgodzę się z brzydotą. Dla osoby, która kocha zwierzęta wygląd nie jest ważny, a większość i tak jest śliczna. Agresywne? Tak, owszem, czasem się zdarza. Ale przecież po to są tu opiekunowie - aby pracować nad psami.
Nie wiem co mogę więcej powiedzieć... jestem zdołowana, bo te psy cieszą się na nasz widok mając nadzieję, że to właśnie Ty będziesz osobą, która wyzwoli go z klatki. Da kochający dom. Miłość i troskę...
Podobał Wam się post?
Co sądzicie o schroniskach?
Pozdrawiam
Kitsune.







Biedne pieski ;c
OdpowiedzUsuńintrygujący post :)
OdpowiedzUsuńmogłabym prosić o poklikanie? to tylko chwilka :)
http://czillen.blogspot.com/2014/11/shop-overview.html